Fotoradar

Gdyby spytać kierujących o pięć rzeczy, które najbardziej ich denerwują, z pewnością na liście tej znalazłyby się fotoradary. Urządzenia te ustawiane są przy drogach. Zadanie ich polega na zdalnym mierzeniu prędkości i wychwytywaniu aut, które przekraczają dozwoloną w danym miejscu. Pojazd jadący z nadmierną prędkością uwieczniany jest na fotografii. Właściciel auta nie musi długo czekać na przesyłkę poleconą. Koperta zawiera zdjęcie samochodu z odpowiednim opisem. Na fotografii widać oczywiście kierującego pojazdem. Pod zdjęciem widnieje skrótowy opis całej sytuacji. Otrzymujący przesyłkę dowiaduje się kiedy i gdzie przekroczył prędkość. Jeśli nie on prowadził auto, widzi kto za mocno docisnął gaz. Nie brak też informacji o wysokości mandatu karnego i terminie uiszczenia go w gminnej kasie. Myślący i rozsądni użytkownicy dróg nie sprzeciwiają się fotoradarom. Nie sprzeciwiają się do momentu, kiedy wierzą, że służy to zachowaniu bezpieczeństwa na drodze. Problem zaczyna się wtedy, gdy odnoszą wrażenie, że cała operacja nie ma nic wspólnego z ochroną kierujących przed piratami drogowymi, a służy jedynie pomnażaniu budżetu gminy. Dzieje się tak, gdy urządzeń tych jest bardzo dużo i stoją w bardzo dziwnych miejscach. Kierowcom wolno używać urządzeń informujących o zbliżaniu się do fotoradarów. Nie wolno natomiast korzystać z urządzeń uniemożliwiających fotoradarom pomiar prędkości.

HDI samochód zastępczy

Ten wpis został opublikowany w kategorii samochód i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.